Win-win to mit: jak negocjować jak agent FBI
W tym odcinku
- Dlaczego win-win to mit, a w najlepszych negocjacjach nie szukasz kompromisu
- Taktyczna empatia i empatyczne słuchanie - sekret negocjatorów FBI
- Cisza jako jedna z najmocniejszych broni negocjacyjnych
- Techniki labelingu (etykietowania) i mirroringu w codziennych rozmowach
- Pytania otwarte i implementacyjne jako filtr i radar dla gut feelingu
- Awersja do straty i siła mentalna - emocjonalne przygotowanie do rozmowy
Bogumił Wróbel przez ponad 25 lat doradzał bankom na wszystkich kontynentach, a dziś, po przejściu na korporacyjną emeryturę, dzieli się swoją największą pasją - negocjacjami. W tej rozmowie pokazuje, jak negocjować jak agent FBI: dlaczego empatyczne słuchanie jest ważniejsze niż mówienie, czemu win-win to tylko marketingowa nazwa kompromisu i jak cisza staje się jedną z najmocniejszych broni przy stole. Tłumaczy techniki labelingu i mirroringu, rolę pytań otwartych i implementacyjnych oraz to, jak awersja do straty steruje naszymi decyzjami. Na koniec o sile mentalnej, emocjonalnym przygotowaniu do rozmowy i o tym, dlaczego negocjacje przypominają bardziej jazz niż szachy. Odcinek dla każdego, kto sprzedaje, prowadzi zespół albo chce skuteczniej dogadywać się z ludźmi.
1.Jak negocjować jak agent FBI - taktyczna empatia
Miłość Bogumiła Wróbla do negocjacji rozpaliła książka Chrisa Vossa Never Split the Difference - byłego agenta FBI, który negocjował z terrorystami uwolnienie zakładników. Dziś Bogumił Wróbel przechodzi kilkutygodniowy program z firmą Chrisa Vossa poświęcony tak zwanej taktycznej empatii.
Sednem podejścia jest to, że negocjatorzy FBI kładą praktycznie stuprocentowy nacisk na słuchanie. To nieintuicyjne, bo jesteśmy przyzwyczajeni, że komunikujemy się mówiąc. Tymczasem empatyczne słuchanie na najwyższym, piątym poziomie to brama do zrozumienia perspektywy drugiej strony i wywarcia wpływu, który chcemy wywołać.
Każdy i każda z nas negocjuje setki razy dziennie, bo za każdym razem kiedy czegoś chcesz albo potrzebujesz, jesteś w klasycznej sytuacji negocjacyjnej.
Empatyczne słuchanie Bogumił Wróbel opisuje obrazowo: chodzi o to, by stanąć po tej samej stronie peronu, po której stoi druga osoba, i zobaczyć świat jej oczami - jej stan umysłu, uczucia, potrzeby i obawy. To jak biznesowa mapa empatii, tylko przełożona na trudny język żywej konwersacji.
2.Win-win to mit, a siła to twoja alternatywa
Najczęstszy schemat polskich firm, jaki słyszy Bogumił Wróbel, to chęć zrobienia transakcji win-win. Jego zdaniem czegoś takiego nie ma - to hasło spopularyzowane dwie, trzy dekady temu przez media społecznościowe.
Win-win to jest nic innego jak nazwanie marketingowo kompromisu. W najlepszych, najskuteczniejszych negocjacjach nie szukasz kompromisu.
Zamiast dzielić różnicę, trzeba znaleźć to, co nas różni, powiększyć tort negocjacyjny i dopiero potem odpowiednio go pokroić. Chodzi o budowanie wartości, nie o kompromis.
Kluczowym elementem siły w negocjacjach (nazywanej też dźwignią) jest twoja alternatywa - z czym wchodzisz do rozmowy. Klasyczny błąd przy negocjacji wynagrodzenia to brak innej, konkurencyjnej oferty na stole. Gdy wiesz, że masz coś innego nagranego, niezależnie od scenariusza rozmowy z szefem, negocjuje się dużo lepiej.
3.Sparing emocjonalny - siła mentalna i awersja do straty
Możesz być przygotowany technicznie i procesowo, przeczytać wszystkie książki, ale jak masz słaby mental, nigdy nie będziesz elitarnym negocjatorem. Negocjacje to ekstremalny przykład sytuacji konfliktowej - ty chcesz X, ja chcę Y - i Oskar Szarek trafnie nazywa to sparingiem emocjonalnym.
Bogumił Wróbel jest wrogiem przekonania, że ktoś rodzi się geniuszem - każdej umiejętności można się nauczyć. Powołuje się na opracowania z Harvardu: przed rozmową zrób emocjonalną inwentaryzację - zastanów się, co czuje druga strona i co mogłoby wyprowadzić cię z równowagi. Nikt nie podejmuje dobrej decyzji w gniewie, bo nie działa wtedy część mózgu odpowiedzialna za logiczne myślenie.
Tym, czego najbardziej się boimy, jest strata. Bogumił Wróbel przywołuje Daniela Kahnemana i Amosa Tversky'ego (nagroda Nobla): krzywa z ich badań pokazuje, że strata 100 zł boli wielokrotnie bardziej, niż cieszy zarobienie tych samych 100 zł. Firmy z branży finansowej i telekomy używają tego w komunikacji typu inwestuj dzisiaj, żebyś nie stracił.
W negocjacjach to oznacza silną reakcję na komunikaty w stylu jeżeli nie podpiszemy do końca kwartału, zrobimy ten interes z kimś innym. Stratę trzeba jednak dawkować ostrożnie - u niektórych typów osobowości wywoła ona poczucie szantażu i spali rozmowę, dlatego lepiej opakować ją pozytywnie.
4.Labeling, mirroring i potęga ciszy
Labeling (etykietowanie) to jedna z najskuteczniejszych technik ochłodzenia kogoś agresywnego. Wystarczy spokojnym tonem powiedzieć: wygląda na to, że jesteś poddenerwowany - i druga osoba zatrzymuje się oraz zaczyna refleksję nad swoim zachowaniem. Co ciekawe, etykietowania można używać też na sobie, by wyciszyć natrętną myśl (na przykład o płatnościach), co łączy się z praktyką mindfulness.
Mirroring polega na powtórzeniu dwóch, trzech ostatnich słów rozmówcy i dodaniu pauzy - to wywołuje naturalny odruch rozwinięcia myśli. Bogumił Wróbel kilkukrotnie zastosował tę technikę na Oskarze Szarku w trakcie nagrania, bez zadawania ani jednego pytania.
W całym arsenale narzędzi negocjacyjnych cisza jest jedną z najmocniejszych broni.
Cisza działa różnie na trzy typy osobowości: asertywny i relacyjny (łącznie około dwie trzecie osób) jej nie lubią i chcą ją wypełnić, analityk ją lubi. Wsadzona do rozmowy cisza wymusza ustępstwa (przetrzymana cena 10-15 sekund sprawia, że druga strona zaczyna negocjować sama ze sobą), pozwala ochłodzić emocje (taktyka wyjścia na balkon) i daje miejsce na refleksję - bo negocjacje są bardziej jak jazz niż jak szachy.
5.Pytania otwarte i implementacyjne jako filtr
Bogumił Wróbel przywołuje Ziga Ziglara: nie wpływasz na ludzi wydając polecenia, tylko zadając dobre pytania. Dobre pytania są otwarte i zaczynają się na co, kto, jak, kiedy (a ostrożnie także dlaczego). One uruchamiają drugi system myślenia z książki Daniela Kahnemana Thinking Fast and Slow (po polsku Pułapki umysłu) - ten głęboki i refleksyjny zamiast szybkiego i emocjonalnego.
Pytania pozwalają wejść w perspektywę drugiej osoby, odkryć jej obiekcje i - co najważniejsze - zbudować zaufanie. Bogumił Wróbel podkreśla, że nie ma większej potrzeby u człowieka niż potrzeba bycia wysłuchanym.
Pytania implementacyjne (co chciałbyś osiągnąć, kto musi być zaangażowany, kiedy możemy podpisać umowę, co będzie dla ciebie sukcesem) działają jak filtr. Jeśli na 100 lidów w pipeline około 80% nie ma szans się zmaterializować, brak konkretnej odpowiedzi na te pytania pozwala grzecznie przekierować zasoby sprzedażowe na klientów lepiej przygotowanych. To radar wspomagający gut feeling.
Bogumił Wróbel wskazuje trzy typy osób, z którymi nigdy nie zrobisz interesu: kłamcy, agresywni i ci, którzy nie wiedzą, czego chcą. Dodaje też technikę pytania skierowanego na nie (czy to będzie ogromny problem, żeby...), które rozbraja rozmówcę - stosuje ją na co dzień w domu.
6.Blef, gigant na glinianych nogach i is nothing without how
Bogumił Wróbel nie poleca grania pozycją siły, której się nie ma. W dynamicznej, godzinnej rozmowie rasowy negocjator zada to samo pytanie w trzech różnych momentach i sprawdzi, czy odpowiedzi są spójne - blef bardzo łatwo jest poznać po niezgodnej historii, intonacji i nadmiernym zastanawianiu się.
Możesz być technicznie dobry, możesz wyglądać jak Ronaldo, ale jak nie potrafisz sobie poradzić ze własnymi emocjami, nigdy nie będziesz elitarnym negocjatorem.
Postawa giganta na glinianych nogach (blefowanie z pozycji siły) jest częsta wśród małych i średnich firm - być może to spadek po twardym wychowaniu w czasach transformacji. Bogumił Wróbel ocenia ją jednak jako nieskuteczną zarówno w krótkim, jak i w długim terminie.
Zasada is nothing without how mówi, że samo uzasadnienie zmiany (na przykład wdrożenia nowej technologii) to dopiero krok zerowy. Ludzie z natury nie lubią zmiany, więc trzeba ich uczynić współautorami: zapytać, jak wyobrażają sobie narzędzie, czego się obawiają i co chcieliby, żeby zafunkcjonowało. Wtedy wdrażają zmianę nie dlatego, że im kazano, ale dlatego, że ich wysłuchano.
7.Przygotowanie, Harvard i 60 sekund złota
Przygotowanie Bogumił Wróbel dzieli na dwa worki. Pierwszy to przygotowanie techniczne i biznesowe: jaki jest mój cel, jaką mam alternatywę, przy jakiej liczbie odejdę od stołu, czego może chcieć druga strona. Drugi, znacznie rzadszy, to przygotowanie emocjonalne: z jakim bagażem emocji wchodzimy do rozmowy.
Kluczowa jest też wartość problemu po drugiej stronie. Jak nauczono go w pracy z bankami: nie sprzedajesz oprogramowania, tylko handlujesz pieniędzmi. Jeśli rozwiązanie warte 2 miliony rozwiązuje problem wart 100 milionów, to 2 miliony są błędem statystycznym - i to determinuje pole do popisu przy cenie. Gdy znasz rynek, możesz zastosować kotwicę (anchoring); gdy nie znasz, lepiej dać mówić drugiej stronie.
W każdej godzinnej dyskusji będzie 60 sekund prawdziwego złota. Ktoś ci ujawni informację, która kompletnie zmieni sposób, w jaki myślałeś o tej transakcji.
Książka Chrisa Vossa zaprowadziła Bogumiła Wróbla na harvardzki program Mistrzostwo w negocjacjach. Okazało się, że Chris Voss i inni byli agenci FBI dołączyli do Harvard Negotiation Project, by ulepszyć ówczesne, niedoskonałe metody, i to oni wnieśli empatię do Harvardu. Postęp, jaki Bogumił Wróbel zrobił przez niecałe dwa lata, przewyższył jego zdaniem rozwój z wcześniejszych 18 lat przygody z negocjacjami. Ostatni moduł programu, w całości poświęcony emocjonalnemu przygotowaniu, uświadomił mu, że strachu przed negocjacjami doświadczają wszyscy, ale można go zaplanować i przećwiczyć w najprostszych rozmowach.
Najważniejsze lekcje z odcinka
- Negocjuj jak agent FBI - kładź stuprocentowy nacisk na słuchanie i staraj się zobaczyć sytuację oczami drugiej strony.
- Porzuć win-win: zamiast dzielić różnicę, powiększ tort negocjacyjny i dopiero potem go pokrój.
- Zawsze wchodź do negocjacji z alternatywą - to twoja realna siła, zwłaszcza przy rozmowie o wynagrodzeniu.
- Pracuj nad mentalem: nikt nie podejmuje dobrej decyzji w gniewie, więc zrób emocjonalną inwentaryzację przed rozmową.
- Używaj ciszy świadomie - przetrzymana cena potrafi wymusić ustępstwo, bo druga strona zaczyna negocjować sama ze sobą.
- Stosuj labeling i mirroring oraz pytania otwarte, by ochładzać emocje i wydobywać informacje bez zadawania pytań wprost.
- Przygotuj się technicznie i emocjonalnie - wyceń wartość problemu klienta i wyłap te 60 sekund złota, które zmieniają całą transakcję.
Najczęściej zadawane pytania
Kim jest Bogumił Wróbel?
Ekspert negocjacji, który przez ponad 25 lat pracował jako doradca w firmach tak zwanej wielkiej piątki, a później czwórki, doradzając bankom na wszystkich kontynentach. W lipcu przeszedł na korporacyjną emeryturę. Ukończył program Harvardu Mistrzostwo w negocjacjach i przeszedł szkolenie z taktycznej empatii w firmie byłego agenta FBI Chrisa Vossa.
Co to jest taktyczna empatia w negocjacjach?
To metoda negocjacji rozwinięta przez byłych agentów FBI, oparta na empatycznym słuchaniu na najwyższym poziomie. Polega na tym, by stanąć po stronie drugiej osoby i zobaczyć jej stan umysłu, uczucia, potrzeby oraz obawy, dzięki czemu buduje się zaufanie. Wnieśli ją do Harvard Negotiation Project i dziś uchodzi za wiodącą metodę negocjowania.
Czym są techniki labelingu i mirroringu?
Labeling (etykietowanie) to spokojne nazwanie emocji rozmówcy, na przykład wygląda na to, że jesteś poddenerwowany, co go zatrzymuje i ochładza; można go stosować też na sobie. Mirroring to powtórzenie dwóch lub trzech ostatnich słów rozmówcy i dodanie pauzy, co wywołuje naturalny odruch rozwinięcia myśli bez zadawania pytania.
Dlaczego cisza jest skuteczna w negocjacjach?
Cisza uchodzi za jedną z najmocniejszych broni negocjacyjnych. Wymusza ustępstwa, bo przetrzymana cena sprawia, że druga strona zaczyna negocjować sama ze sobą; pozwala ochłodzić emocje (taktyka wyjścia na balkon) i daje miejsce na refleksję. Statystycznie około dwie trzecie osób ciszy nie lubi i chce ją wypełnić.
Czym jest awersja do straty i jak działa w negocjacjach?
To zjawisko opisane przez Daniela Kahnemana i Amosa Tversky'ego: strata danej kwoty boli nas wielokrotnie bardziej, niż cieszy jej zarobienie. W negocjacjach przekłada się to na silną reakcję na komunikaty o możliwej utracie okazji, dlatego stratę warto dawkować ostrożnie i opakować pozytywnie, by nie wywołać poczucia szantażu.
Twoja marka sprzedaje, ale czujesz, że może iść lepiej?
Umów bezpłatną 30-minutową konsultację - spojrzymy na Twoją sprzedaż i powiemy, gdzie widzimy potencjał.
Zarezerwuj konsultację →