Jak nie stracić setek tysięcy na inwestycji w nieruchomość
W tym odcinku
- Dlaczego nieruchomość warto sprawdzić tak samo jak używany samochód na stacji diagnostycznej
- Co kryją wady ukryte i dlaczego najgroźniejsza jest wilgoć, a nie krzywa ściana
- Jak termowizja wykrywa wilgoć, przedmuchy i pleśń przez cały rok, nie tylko zimą
- Pięcioletnia rękojmia działa też na rynku wtórnym - historia odzyskania pieniędzy za mieszkanie z pleśnią
- Jak Robert Rojek zbudował niszę paczką produktową dwa w jednym (odbiór + termowizja)
- Dlaczego 90% klientów przychodzi z polecenia, a marka osobista jest opcją pierwszego telefonu
Robert Rojek od 2010 roku diagnozuje nieruchomości tak, jak lekarz pierwszego kontaktu bada pacjenta - kamerą termowizyjną i pomiarami wilgotności wykrywa to, czego nie widać gołym okiem. Przez 14 lat sprawdził ponad 7000 mieszkań i domów, uczestnicząc w decyzjach wartych dziesiątki, a nawet setki milionów złotych. W tej rozmowie pokazuje, jak nie stracić setek tysięcy na inwestycji: dlaczego najgroźniejsza jest niewidoczna wilgoć, jak działa pięcioletnia rękojmia także na rynku wtórnym i co naprawdę powinien sprawdzić kupujący. Opowiada też, jak z sezonowej, niszowej termowizji zbudował biznes, łącząc odbiór techniczny z badaniem w paczkę produktową, której nie było na rynku. To odcinek dla każdego, kto kupuje, sprzedaje albo inwestuje w nieruchomości.
1.Lekarz pierwszego kontaktu od nieruchomości
Robert Rojek ukuł określenie lekarz pierwszego kontaktu od nieruchomości, bo klienci nie rozumieli, czym dokładnie się zajmuje. Sam precyzuje, że jest raczej diagnostą niż lekarzem: nie leczy, tylko diagnozuje stan nieruchomości i kieruje dalej, gdy potrzebny jest specjalista, np. do prac naprawczych.
Skupia się na defektach ukrytych - tym, czego nie widać gołym okiem. Używa do tego wysokiej klasy kamery termowizyjnej, pomiarów wilgotności i pomiarów atmosfery (wentylacja, wilgoć, przedmuchy). Klientowi tłumaczy techniczne fakty na ludzki język: co znaczy przedmuch, skąd się bierze i jakie ma konsekwencje.
Czasami ktoś pyta, co sprzedajesz. Mówię wprost: sprzedaję prawdę. Kupujesz czy się boisz?
2.Sprawdź nieruchomość jak używany samochód
Robert Rojek porównuje swoją usługę do sprawdzenia używanego auta na stacji diagnostycznej - przy nieruchomościach to wciąż jednak nie jest naturalny odruch. Jego klientami są osoby fizyczne kupujące dom lub mieszkanie, zarówno na rynku pierwotnym (deweloperskim), jak i wtórnym, gdzie sprawdzenie bywa jeszcze bardziej wartościowe.
Podkreśla, że rynku nieruchomości w Polsce uczymy się dopiero od jakichś 30-35 lat obrotu. Mieszkanie przestaje być dobrem na całe życie, a staje się dobrem obrotowym - kupujemy, wynajmujemy, sprzedajemy i kupujemy kolejne. To zwiększa znaczenie rzetelnej diagnozy przed transakcją.
Świadomość rośnie, ale często przychodzi z zagranicy. Robert Rojek wspomina Szkota, który kupował mieszkanie w Krakowie i z automatu poprosił pośrednika o ekipę do sprawdzenia - bo u niego to standard. Dopiero wtedy pośredniczka zadzwoniła do firmy Roberta Rojka.
3.Najgroźniejsza jest wilgoć, a nie krzywa ściana
Robert Rojek dzieli problemy na kosmetyczne (krzywa ściana, drobne zarysowania tynku - dostępne na wierzchu) i poważne, związane z wilgocią. Te drugie są zwykle ukryte głębiej: trzeba najpierw coś rozkuć, by zlokalizować problem, a potem kosztownie go usuwać. Najgorsze są zawilgocenia podposadzkowe, gdzie trzeba przewiercać podłogę, by wydobyć wilgoć.
Wady krytych przedmuchów mają znaczenie nie tylko cieplne - tam, gdzie styka się ciepło i zimno, na tynkach pojawia się pleśń, grzyb i wykroplenia. Wśród najbardziej niebezpiecznych do zakupu Robert Rojek wymienia mieszkania na parterze w starych kamienicach, gdzie płyty GK blokują ścianie zewnętrznej odparowanie wilgoci.
Skrajna anegdota: klient zaczął wozić psa do weterynarza, bo zwierzę chorowało. Po pół roku okazało się, że pies jest uczulony na grzyby - a pod meblami kuchennymi w kształcie litery L (przeciek łyżki wody z każdej kąpieli piętro wyżej) rosła pełno pleśni i grzyba. To pokazuje, jak wilgoć wpływa na zdrowie domowników.
4.Pięcioletnia rękojmia ratuje kupujących - także na rynku wtórnym
Klientka kupiła mieszkanie na parterze w kamienicy, opisane jako do odświeżenia. Oglądała je w słoneczny dzień przy otwartych oknach i rozłożonych zapachach; dopiero gdy wprowadziła się po tygodniu, poczuła pleśń tak mocną, że na noc przeniosła się do hotelu. Inni inżynierowie nie chcieli się podjąć tematu - skierowano ją do Roberta Rojka.
Badanie wykazało, że pod płytami GK całe 50-metrowe mieszkanie nasiąkło wilgocią z nieszczelnej kabiny prysznicowej poprzedniego najmu. Robert Rojek uświadomił klientce, że obowiązuje pięcioletnia rękojmia z kodeksu cywilnego również na rynku wtórnym - sprzedający odpowiada za wady ukryte przez pięć lat.
Po raporcie technicznym i piśmie adwokackim na miękko strony spotkały się u notariusza w ciągu około dwóch tygodni i unieważniły transakcję - klientka odzyskała pieniądze. To pierwszy taki przypadek pełnego odwrócenia transakcji w historii firmy; wcześniej klienci najczęściej odzyskiwali część pieniędzy z tytułu wykrytych defektów.
5.Jak z sezonowej termowizji powstał biznes z niszą
Tematem zainteresował się w latach 2008-2009, a działalność rozpoczął w 2010. Przez pierwsze dwa lata klienci dzwonili tylko przy mrozach około minus 20 stopni - sezon na ucieczkę ciepła trwał raptem dwa, najwyżej kilka tygodni w roku. Pierwsze badanie w 2010 roku wykonał za 500 zł, ale po wejściu ustawy o świadectwach energetycznych rynek zalały kamery i ceny spadły do 150-250 zł, przy koszcie dobrej kamery rzędu 50-70 tys. zł.
Przełom przyszedł, gdy Robert Rojek przestał sprzedawać samą termowizję. Zaczął kooperować z inżynierem robiącym odbiory techniczne i połączył obie usługi w jedną paczkę produktową dwa w jednym: odbiór plus termowizja w jednym terminie. Takiej usługi nie było na rynku, więc klient nie miał jej z czym porównać - tak powstał błękitny ocean w czerwonym oceanie.
Kluczowa okazała się też komunikacja. Gdy na spotkaniach mówił, że zajmuje się termowizją, z 50 osób podchodziły dwie. Gdy zmienił przekaz na hasła klucze - kuny w dachu, lokalizacja wycieków, odbiory techniczne domów i mieszkań - od razu odzywało się kilka osób z konkretnym problemem. Sednem była termowizja jako narzędzie do diagnozy, nie usługa sama w sobie; ważniejsza od kamery jest wiedza, jak przygotować nieruchomość do badania.
6.Klienci z polecenia i marka pierwszego telefonu
Dziś około 90% klientów pochodzi z poleceń, a tylko 5-10% z internetu. Robert Rojek dopytuje tych z sieci o hasła klucze, którymi trafili. Powołuje się na ideę dream teamu: warto mieć w otoczeniu sprawdzonych fachowców, a jeśli ich nie ma - pytać znajomych o rekomendacje, co obniża ryzyko przepłacenia za słabą usługę.
Mimo że biznes nie pozyskuje klientów z internetu, Robert Rojek jest aktywny w social mediach (kanał Termowizja Defektu, Instagram, TikTok) - traktuje to wizerunkowo. Klient z polecenia o słabej relacji często sprawdza recenzje i filmy, by się upewnić przed zakupem usługi. Reklam w pozyskiwaniu tej usługi nie stosuje; reklama wchodzi dopiero w części biznesu, którą chce skalować.
Celuje w pozycję marki osobistej pierwszego wyboru - opcji pierwszego telefonu, gdy pojawia się problem z nieruchomością. Za dowód uznaje swoje wizytówki, które po latach wciąż leżą u klientów; rozdał ich kilkanaście tysięcy w Krakowie i okolicach.
7.Cztery filary TWTW i odpowiedzialność diagnosty
Dla łatwego zapamiętania Robert Rojek stworzył skrót TWTW: technologia, wilgoć, termika, wentylacja. Technologia budynku (np. lekki szkielet vs. mur) decyduje o tym, jak nieruchomość pracuje cieplnie - dom murowany trzeba dłużej nagrzewać, bo ściany muszą pochłonąć ciepło, więc nie opłaca się wychładzać go na jeden dzień.
Około 20% nieruchomości - co piąte mieszkanie lub dom - ma poważny problem, ani szybki, ani tani do rozwiązania. Robert Rojek dostarcza twarde fakty (hard facts), ale decyzję zostawia klientowi i jasno mówi, czego nie jest w stanie ustalić (np. instalacji elektrycznej, gdy nie ma prądu). Nie przyjmuje cudzej odpowiedzialności: holla, holla, to twoja decyzja.
Filozofia jest odwrotna do liczenia usterek. Robert Rojek woli pokazać 5 istotnych rzeczy niż 80 pierdół, z których po 14 dniach 75-80 i tak zostaje odrzuconych jako niezasadne. Równie wartościowa jak lista wad jest prawda, że nieruchomość jest dobra - bo żeby to potwierdzić, też trzeba ją dokładnie sprawdzić.
Najważniejsze lekcje z odcinka
- Sprawdzaj nieruchomość przed zakupem tak samo, jak używany samochód na stacji diagnostycznej - to wciąż najbardziej wartościowy zakup w życiu.
- Najgroźniejsza jest niewidoczna wilgoć i pleśń, a nie kosmetyka jak krzywa ściana - usunięcie wad ukrytych bywa kosztowne i wymaga rozkuwania.
- Pamiętaj o pięcioletniej rękojmi - obowiązuje także na rynku wtórnym, dzięki niej można wnosić roszczenie albo nawet unieważnić transakcję.
- Uważaj na mieszkania na parterze w starych kamienicach i na te zbyt świeżo pachnące przy oglądaniu - zapachy mogą maskować pleśń.
- Buduj niszę przez unikatową paczkę produktową, której klient nie ma z czym porównać - połączenie odbioru i termowizji dało firmie błękitny ocean.
- Komunikuj korzyść, nie technologię - hasła klucze typu kuny w dachu czy wycieki działają lepiej niż słowo termowizja.
- Stawiaj na markę osobistą i polecenia - u Roberta Rojka 90% klientów przychodzi z rekomendacji, a marka jest opcją pierwszego telefonu.
Najczęściej zadawane pytania
Kim jest Robert Rojek?
Założyciel Kejor.pl i marki Termowizja Defektu, nazywający siebie lekarzem pierwszego kontaktu od nieruchomości. Od 2010 roku diagnozuje wady ukryte mieszkań i domów przy pomocy termowizji i pomiarów wilgotności; ma na koncie ponad 7000 inspekcji, a jego syn blisko 2000 kolejnych. Działa głównie w Krakowie i okolicach.
Co to jest odbiór techniczny nieruchomości?
To przegląd techniczny mieszkania lub domu przed zakupem albo przy odbiorze od dewelopera, kończący się protokołem odbioru. Specjalista wykrywa wady ukryte (wilgoć, przedmuchy, pleśń, przecieki) przy pomocy kamery termowizyjnej i pomiarów, a wynik daje twarde fakty do negocjacji lub do podpisania ostatniej transzy płatności.
Czym jest pięcioletnia rękojmia przy zakupie mieszkania?
To odpowiedzialność sprzedającego z kodeksu cywilnego, która obowiązuje przez pięć lat również na rynku wtórnym. Jeśli kupujący wykryje wady ukryte, może w tym czasie wnosić roszczenie do sprzedającego, odzyskać część pieniędzy, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do unieważnienia transakcji.
Czy termowizję można robić tylko zimą?
Nie. Zimą widać przechłodzenia i braki izolacji (np. uszkodzony dach przykryty śniegiem), ale latem nagrzana do 60-70 stopni dachówka oddaje ciepło do środka, więc wnikanie ciepła i wilgoć da się badać przez cały rok. Wilgoć jest mierzalna niezależnie od pory roku; kluczowe jest odpowiednie przygotowanie nieruchomości do badania.
Ile nieruchomości ma poważne problemy techniczne?
Według doświadczenia Roberta Rojka około 20%, czyli co piąte mieszkanie lub dom, ma poważny problem, który nie jest ani szybki, ani tani do rozwiązania. Dlatego diagnoza przed zakupem ma chronić kupującego przed stratą rzędu setek tysięcy złotych.
Twoja marka sprzedaje, ale czujesz, że może iść lepiej?
Umów bezpłatną 30-minutową konsultację - spojrzymy na Twoją sprzedaż i powiemy, gdzie widzimy potencjał.
Zarezerwuj konsultację →